"Polacy skarżą się na przewlekłość postępowania i zbyt długie tymczasowe aresztowania"

Lech Garlicki, profesor, sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu
Lech Garlicki, profesor, sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w StrasburguDGP
3 listopada 2008

Trzy pytania do... Lecha Garlickiego, profesora, sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - Czy polskich spraw w Trybunale w Strasburgu jest mniej dzięki wprowadzeniu do ustawodawstwa skargi na przewlekłość postępowania?

- Tak. Nie zawsze jest to jednak droga skuteczna. Sądy polskie nie są skłonne do przyznania, że zaistniała przewlekłość postępowania i przesądzić o zadośćuczynieniu pieniężnym. Skargi na przewlekłość postępowania sprawdza się jednak w praktyce i w Strasburgu jest teraz mniej spraw, niż było jeszcze cztery lata temu. Są dwa główne typy spraw wnoszonych przez Polaków do Trybunału: przewlekłość postępowania i zbyt długie tymczasowe aresztowania. To jest problem, gdyż nasz kraj częściej, dłużej i chętniej niż inne kraje stosuje tymczasowe aresztowanie. To wymaga zmiany polityki sądów.

• Czy inne państwa nie łamią praw człowieka? Które kraje mają najwięcej na swoim koncie wyroków skazujących przez Trybunał w Strasburgu?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.