Bazy akt nie odpowiedzą na kontrowersyjne pytania związane z obecnym stanem prawnym. I nie przesądzą za użytkowników, jak stosować prawo.
Nad tym, jak pokazać obowiązujący stan prawny, głowią się wydawcy programów prawniczych, z których korzystają sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni, notariusze, komornicy i rzesze urzędników. Programy typu np. Lex oraz Legalis nie są oficjalnymi źródłami prawa. Są jednak ważnym narzędziem do jego wykładni. Czy w tej niecodziennej sytuacji powinny sugerować użytkownikom, jak interpretować orzeczenia TK i ich skutki? Wskazywać, jaki przepis obowiązuje, a jaki nie? Wydawcy mają twardy orzech do zgryzienia.
– – odpowiada Włodzimierz Albin, prezes Wolters Kluwer (czyli wydawcy Lex). Tłumaczy, że wydawnictwo analizuje sprawę. Pochylają się nad tym eksperci z Rady Naukowej Systemu Informacji Prawnej Lex.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.