Uchwała siódemki ucięła wieloletni spór: na czyje ręce ustępujący menedżer powinien złożyć rezygnację. Teraz już wiadomo: oświadczenie należy złożyć jednemu członkowi zarządu lub prokurentowi. Przez lata orzecznictwo było bardzo rozbieżne.
Przez dziesięciolecia problem rezygnacji członka zarządu był nieznany polskiemu prawu handlowemu. Ustawodawca uważał, że kluczowa jest kwestia powołania danej osoby na funkcję, nie zaś to, na jakich zasadach może ona zrezygnować. Dopiero w ustawie z 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030 ze zm.; dalej: k.s.h.) postanowiono umieścić odpowiednią regulację. Tyle że jest ona dość lakoniczna. Z przepisów kodeksu spółek handlowych wynika bowiem, że oświadczenie o rezygnacji członek zarządu składa spółce. Żaden przepis jednak nie wskazuje, kto – w przypadku braku wyraźnego postanowienia umownego (statutowego) – reprezentuje w takiej sytuacji spółkę. Innymi słowy, wiadomo, że członek zarządu chcący zrezygnować ze sprawowanej funkcji musi zawiadomić o tym spółkę. Nie wiadomo było jednak, kogo konkretnie powinien zawiadomić.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.