Ocean zwany rynkiem usług prawnych czerwienieje coraz bardziej

Maciej Bobrowicz
Maciej BobrowiczMedia / Materialy prasowe
25 lipca 2014

Lipiec i sierpień to okres urlopowy, część z nas walczy teraz zażarcie o miejsce na zatłoczonych plażach – nielicznym udało się znaleźć taką, na której nie ma nikogo. Widok błękitnego morza nasunął mi ciekawe porównanie. Otóż przypomniałem sobie pewne seminarium, w którym kilka lat temu wziąłem udział. W. Chan Kim i Renee Mauborgne prezentowali na nim unikalne podejście do sposobu konkurowania na rynku. Model swój nazwali strategią błękitnego oceanu. Są dwie kategorie oceanów: czerwony, w którym woda jest koloru czerwonego od krwi. Pływają w nim rekiny, dorsze, szprotki i plankton. Trwa bezwzględna walka o przetrwanie. Na szczęście jest jeszcze ocean błękitny z cudownie przezroczystą wodą, w której nie pływa nikt. Czerwony ocean to rynek wysoce konkurencyjny, błękitny to ten, w którym konkurencja nie istnieje...

Rynek usług prawnych staje się coraz bardziej konkurencyjny, a używając metafory Kima i Mauborgne’a, czerwienieje coraz bardziej. Strategia błękitnego oceanu podważa twierdzenie, że rywalizacja odbywa się tylko w obszarze kosztów i wyróżniania oferty. Zachęca bowiem do tworzenia nowych rynków, na których konkurencji jeszcze nie ma, i kreowania nowej wartości dla klientów.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.