Naruszenie trójpodziału władzy zwykle przynosiło opłakane skutki. Może przynieść i teraz

prawo
Świat istniał, zanim pojawił się Monteskiusz z jego teorią trójpodziału władz i zapewne będzie istniał bez względu na to, czy poglądy „zarozumiałego” Francuza zostaną utrzymane, czy nie. ShutterStock
18 grudnia 2016

Doświadczenia historyczne uczą nas, że majsterkowanie przy podstawach ustroju , które powoduje naruszenie lub zniesienie zasady trójpodziału władzy, zwykle przynosiło opłakane skutki. Może przynieść i teraz.

W wydanym po raz pierwszy w roku 1748 traktacie zatytułowanym „O duchu praw” Charles Louis de Montesquieu postawił tezę, zgodnie z którą nic tak nie przyczynia się do poszanowania swobód i wolności obywatelskich, jak podział i decentralizacja władzy. Według niego władza stanowiąca prawa powinna zostać definitywnie oddzielona od tej, która jest odpowiedzialna za ich stosowanie. Obok plasować się miały sądy, tworzące władzę kolejną: trzecią i ostatnią.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.