Codziennie czołówki gazet donoszą o kolejnych problemach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Déja vu wraca na autostradach A1, A2 i A4. I dochodzę do wniosku, że albo GDDKiA ma wyjątkowego pecha do wykonawców, albo to przedsiębiorcy trafili na fatalnego inwestora.
Podsumujmy ostatnie doniesienia – wymaganiom GDDKiA nie mogą sprostać ani Chińczycy (Covec), ani Austriacy (Alpine Bau), ani Macedończycy (SB Granit), ani Irlandczycy (SRB Civil Engineering), ani Grecy (J&P Avax). Czy to możliwe, że wszyscy są aż tak źli? A kto, jak nie GDDKiA, wybrał takich wykonawców?
Autopromocja
Pozostało 45% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 45% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
