Autopromocja

Mediacja w sprawach sądowoadministracyjnych sprawdzi się w mniejszych miejscowościach

mediacja
Mediacje, aby były skuteczne, powinny być prowadzone poza budynkiem sądu, w oderwaniu od stresu, który towarzyszy orzekaniuShutterStock
31 maja 2017

Takie rozwiązywanie sporów sprawdzi się przede wszystkim w mniejszych miejscowościach – mówi dr hab. Magdalena Tabernacka z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dr hab. Magdalena Tabernacka: Początkowo statystyki dawały nadzieję, że nowa regulacja się przyjmie. W pierwszym roku jej obowiązywania do mediacji skierowano bowiem aż 679 spraw, z czego załatwiono 170. Z każdym rokiem było ich jednak coraz mniej. Jest kilka powodów, dla których tak się stało.
Po pierwsze nie wszystkie sprawy zawisłe przed sądem administracyjnym nadają się do mediacji. Co prawda przepisy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie wprowadzają żadnych wyłączeń przedmiotowych, to jednak w wielu przypadkach polubowne załatwienie sprawy jest niemożliwe. Należą do nich m.in. sprawy dotyczące aktów prawa miejscowego, gdzie trudno jest przewidzieć wynik uchwały organu kolegialnego.

To prawda. Jeżeli jednak o nie chodzi, to w Polsce została przyjęta taka praktyka, że skład orzekający SKO podejmuje uchwałę, w której upoważnia jedną osobę ze swojego kręgu do podejmowania decyzji w postępowaniu mediacyjnym. Takie działanie jest prawnie dopuszczalne i ono się przyjęło. Dlatego pomimo, iż jest to organ kolegialny, to mediacje z jego udziałem mają szansę powodzenia.

Proszę jednak pamiętać, że SKO nie jest ciałem politycznym, w przeciwieństwie do rady gminy i dlatego nie zachodzą tu takie uwarunkowania jak w przypadku organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.