Sąd nad ustawą dezubekizacyjną

Zdaniem Mularczyka kluczowe jest pytanie, czy ustawodawca powinien różnicować poziom świadczeń w zależności od daty podjęcia służby. – Zwyciężył pogląd, że nie można. Skoro służył, przyczyniał się do trwania systemu. Niezależnie ile: tydzień, miesiąc czy pięć lat.
paragraf, prawoShutterStock
19 sierpnia 2020

Zanim prezes Trybunału Konstytucyjnego zarządziła przerwę w rozprawie do września, przedstawiciele Sejmu i prokuratury musieli odpowiedzieć na długą listę trudnych pytań.

Ustawa dezubekizacyjna z grudnia 2016 r. po dwóch i pół roku doczekała się dyskusji w Trybunale Konstytucyjnym. Pytania, które zadawali sędziowie przedstawicielom Sejmu i prokuratury, wykraczały poza te skierowane do TK przez Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r. – Dlaczego projektodawca wycofał się z pierwotnej propozycji naliczania emerytury według przelicznika 0,5 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby na rzecz totalitarnego państwa i wprowadził przelicznik zerowy? – pytał Jakub Stelina, II sędzia sprawozdawca. Prosił o wyjaśnienie: skoro ustawodawcy zależy na przywróceniu sprawiedliwości społecznej, to jak skrajne rozwiązanie można uznać za proporcjonalne?

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.