W ostatni weekend internet rozgrzał się do czerwoności informacją na temat Bartłomieja Sochańskiego, swego czasu prezydenta Szczecina, a dziś – z woli obecnej większości sejmowej – sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Dla wielu komentujących szokiem było, że pan sędzia znalazł się na liście członków honorowego komitetu poparcia Andrzeja Dudy.
Później okazało się, że sędzia „z powodów formalnych” zrzekł się członkostwa w komitecie (zrobił to pod koniec kwietnia br., a więc już po wyborze go na sędziego TK, co miało miejsce 9 kwietnia br.). Jednak nawet gdyby Sochański nadal oficjalnie popierał kandydata PiS na prezydenta, to nie byłoby to nihil novi sub sole. Pionierem w tego typu inicjatywach został już kilka miesięcy temu inny sędzia TK, tyle że w stanie spoczynku.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.