Prowadzę małą jednoosobową działalność. Postanowieniem sądu zostałem ukarany za niestawienie się na rozprawę w charakterze świadka. Muszę zapłacić 500 zł grzywny. Uważam, że niesłusznie, bo dwa dni przed sprawą złożyłem pismo w sądzie zapowiadające moją nieobecność i dodatkowo informowałem telefonicznie. Złożyłem zażalenie na postanowienie sądu, dołączyłem oświadczenie od kontrahenta, u którego wykonywałem wówczas ważną zleconą pracę. Czy jest szansa na uchylenie tej kary?
Kwestię karania świadków za niestawiennictwo na wezwanie sądu regulują przepisy kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). W art. 274 par. 1 k.p.c. ustawodawca postanowił, że za nieusprawiedliwione niestawiennictwo sąd skaże świadka na grzywnę, po czym wezwie go powtórnie, a w razie ponownego niestawiennictwa – skaże go na ponowną grzywnę i może zarządzić jego przymusowe sprowadzenie. A jak wynika z art. 163 par. 1 k.p.c., jeżeli kodeks przewiduje grzywnę bez określenia jej wysokości, wymierza się ją w kwocie do trzech tysięcy złotych. Wymierzając karę, sąd działa więc w ramach pewnej uznaniowości, bowiem określono jedynie górną jej granicę. Grzywny ściąga się w drodze egzekucji sądowej na rzecz Skarbu Państwa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.