Jeden z moich kontrahentów jest mi winien 34 tys. zł. Skierowałem zatem do sądu wniosek o próbę ugodową w sprawie zaległej faktury. Tak się jednak złożyło, że nie dojechałem na rozprawę. Po pewnym czasie ze zdziwieniem dowiedziałem się, że zostałem obciążony przez sąd kosztami 3600 zł zastępstwa procesowego na rzecz dłużnika. Stało się to na żądanie jego pełnomocnika – radcy prawnego. Nie rozumiem, dlaczego zostałem obciążony taką kwotą tylko dlatego, że nie stawiłem się na sprawę sądową. Przecież to ja dochodzę swoich praw, a nie kontrahent. Czy sąd postąpił właściwie?
Kwestie związane z zawezwaniem do próby ugodowej uregulowane są m.in. w art. 185 kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). Ustawodawca postanowił, że o zawezwanie do próby ugodowej – bez względu na właściwość rzeczową – można zwrócić się do sądu rejonowego ogólnie właściwego dla przeciwnika. W wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)