Odkręcanie kół od samochodów, terror psychiczny oraz możliwość oblania kwasem – z takimi sytuacjami muszą borykać się w swojej pracy sędziowie.
Osobne wejścia dla petentów i sędziów, wykrywacze metali, przynajmniej jeden ochroniarz przy wejściu, kontrola dokumentów. Dzisiejsze sądy przypominają twierdze. Dlaczego?
Odpowiedź jest prosta – strony niezadowolone z wyroku nie zawsze sięgają po dozwolone środki, aby wyrazić swój sprzeciw. Ataki na sędziów, ubliżanie im i grożenie – to najmniej spektakularne próby realizacji zasady: „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Zdarzają się bowiem petenci o znacznie większej inwencji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.