Kasprzycka: Prawo jak dubeltówka

25 marca 2015

Limitem 1 proc. aptek w rękach jednego właściciela nikt się przez dziesięć lat nie przejmował. Był on zapisany – jako dopuszczalny próg w skali województwa – w prawie farmaceutycznym, ale tak się jakoś składało, że zezwolenia na prowadzenie aptek były wydawane tak, jakby nie istniał. Albo też właściciel, uzyskując zezwolenie, mieścił się w 1 proc., ale potem przejmował inne apteki, podnosząc swój udział w rynku – czego żaden przepis nie zabrania.

Tak czy owak można przyjąć, że art. 99 ust. 3 prawa farmaceutycznego był przez dziesięć lat martwy. A teraz odzyskuje wigor. Inspekcja farmaceutyczna bada właśnie, jak wygląda struktura właścicielska polskich aptek. Oczywiście zaklina się, że nie chodzi o zamykanie tych nadmiarowych. Ale też trudno się dopatrzyć innego celu takiej kwerendy niż sięgnięcie do zapomnianego przepisu po to, by ograniczyć koncentrację na rynku.

Pozostało 60% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.