Waglowski: Dostępu do informacji publicznej nie można dowolnie ograniczać

9 kwietnia 2015

Mam nadzieję, że orzeczenie TK rozpocznie debatę publiczną na temat tego, czy istnieją przyczyny, dla których informacje dotyczące audytu w jednostce sektora finansów publicznych powinny być ukrywane. Osobiście nie widzę ku temu powodu - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Waglowski, prawnik prowadzący portal VaGla.pl o prawnych aspektach społeczeństwa informacyjnego.


Dziś Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek rzecznika praw obywatelskich o uznanie za niekonstytucyjny art. 284 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. Przepis ten mówi, że dokumenty wytwarzane przez audytora wewnętrznego w trakcie przeprowadzania audytu w jednostkach sektora finansów publicznych nie stanowią informacji publicznej. Czy pana zdaniem skarga RPO jest zasadna?

Zgadzam się ze stanowiskiem rzecznika i liczę na to, że trybunał orzeknie o niezgodności tego przepisu z ustawą zasadniczą. Chciałbym podkreślić, że sędziowie TK, rozpatrując ten wniosek, będą musieli się też wypowiedzieć, co jest informacją publiczną. Przy czym zaskarżony przepis jest specyficzny, gdyż uznaje, iż dane wytworzone w toku audytu w ogóle nie stanowią informacji publicznej. Zgodnie z konstytucją obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej. A więc nawet tej, która nie została w żaden sposób udostępniona szerszemu gronu odbiorców.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.