Zarządcy specjalnych stref ekonomicznych obawiają się, że obowiązek stosowania przepisów o zamówieniach publicznych utrudni im działalność i zniechęci inwestorów.
Działające od kilkunastu lat specjalne strefy ekonomiczne dotychczas tkwiły w przekonaniu, że nie podlegają przepisom o zamówieniach publicznych. Ich zarządzaniem nie zajmują się przecież publiczne instytucje, tylko spółki prawa handlowego.
– Przez wszystkie te lata nikt nigdy nie wskazywał nam obowiązku stosowania przepisów o zamówieniach. Co więcej, byliśmy kontrolowani przez Najwyższą Izbę Kontroli, która potwierdziła, że realizujemy inwestycje zgodnie z prawem – podkreśla Cezary Tkaczyk, prezes zarządu Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.