Minister sprawiedliwości nadczłonkiem KRS

prawo
15 wybieranych sędziów wchodzi w skład dwudziestopięcioosobowej KRSShutterStock
4 października 2017

Zespoły opiniujące Krajowej Radzie Sądownictwa kandydatów na sędziów nie będą mogły składać się tylko z sędziów, a minister sprawiedliwości będzie mógł w każdej indywidualnej sprawie przedstawić swoje zdanie – to zmiany zawarte w prezydenckim projekcie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, które w znaczący sposób zwiększą wpływ polityków na procedurę wyboru sędziów.

Zanim KRS przystąpi do głosowania na posiedzeniu plenarnym nad uchwałą o przedstawieniu prezydentowi danej osoby z wnioskiem o jej powołanie na urząd sędziego, spośród członków rady wyłoniony zostaje zespół, który przygląda się wszystkim kandydatom stającym do konkursu. Później rekomenduje on radzie konkretne nazwiska do przedstawienia prezydentowi. Obecnie w skład takiego zespołu może wchodzić od trzech do pięciu osób. Prezydencki projekt przewiduje natomiast, że będzie on trzyosobowy. To jednak nie koniec zmian. Otóż głowa państwa proponuje wprowadzenie zasady, zgodnie z którą gremium nie będzie mogło się składać jedynie z sędziów. Innymi słowy: na trzech członków zespołu przynajmniej jeden będzie musiał być posłem, senatorem, ministrem sprawiedliwości lub przedstawicielem prezydenta. W środowisku sędziowskim wprowadzenie tej zasady odbierane jest jako swoiste wotum nieufności wobec trzeciej władzy.

Pozostało 65% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.