Komornik powinien zarobić tyle, ile się napracuje

14 października 2015

Jest istotna różnica pomiędzy dłużnikiem, który na wezwanie komornika dobrowolnie opuszcza lokal, a tym, którego trzeba usunąć z mieszkania siłą. Dlatego brak zróżnicowania wysokości opłat komorniczych w tych dwóch sytuacjach Trybunał Konstytucyjny uznał wczoraj za naruszenie zasady równości, sprawiedliwości i proporcjonalności.

Wyrok TK zapadł w wyniku pytania prawnego skierowanego przez Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce, który rozpatrywał zażalenie dłużniczek na postanowienie komornika w przedmiocie ustalenia kosztów egzekucji. Komornik wezwał kobiety do opuszczenia lokalu w wyznaczonym przez siebie terminie, co uczyniły, po czym obciążył je opłatą za opróżnienie lokalu przewidzianą w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 790). Kłopot w tym, że przepisy przewidują jednakową stawkę za opróżnienie lokalu niezależną od tego, czy dłużnik wydał go dobrowolnie, czy nie, a co za tym idzie, niezależną też od nakładu pracy komornika związanej z eksmisją. Opłata ta zgodnie z art. 51 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 wynosi 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za każdą opróżnioną izbę (oprócz przedpokoju, alkowy, korytarza, werandy, łazienki, spiżarni, loggii i podobnych).

Pozostało 60% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.