Pod pewnymi warunkami kontrahent może odstąpić od umowy z niewypłacalną firmą po ogłoszeniu jej bankructwa – orzekł Sąd Najwyższy.
Syndyk upadłej spółki E., głównego wykonawcy budowy oczyszczali ścieków w mieście S., zażądał od inwestora – Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej – 850 tys. zł wynagrodzenia za wykonane prace. Jednak MPGK nie zamierzało płacić i zgłosiło przeciwko bankrutującej spółce poważne zarzuty. Jeszcze podczas realizacji umowy dochodziło bowiem do opóźnień i zmian harmonogramów prac; spółka popadła także w poważne tarapaty finansowe. Ponieważ inwestycja była dofinansowana ze środków unijnych, zagrożony utratą dofinansowania inwestor odstąpił od umowy. Syndyk nie oponował przeciwko tej czynności i zakończył wykonywanie prac. Kontrakt przewidywał jednak w takim wypadku (jeżeli do zerwania doszło z winy wykonawcy) obowiązek zapłaty wysokiej kary umownej: ponad 7,7 mln zł. Gdy więc syndyk spółki E. wytoczył powództwo przeciwko MPGK, przedsiębiorstwo odpowiedziało zarzutem potrącenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.