Reklama nielegalnych bukmacherów słono kosztuje

Hazard
Mężczyzna tłumaczył się, że jest tylko administratorem strony i nie można go utożsamiać z osobą, która zamieszcza na niej reklamyShutterStock
5 września 2016

Wiele wskazuje na to, że organy państwa wreszcie znalazły sposób na walkę z nielegalnymi bukmacherami. Postanowiły bowiem uderzyć w najsłabszy element układanki, czyli administratorów stron, którzy umieszczają na portalach reklamy poszczególnych firm.

Artykuł 29 ustawy o grach hazardowych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 612 ze zm.) nie pozostawia wątpliwości: reklama i promocja między innymi zakładów wzajemnych (czyli obstawiania wyników wydarzeń sportowych) jest zabroniona. Odpowiedzialność ponosi zaś nie tylko reklamujący się przedsiębiorca, lecz także osoba, która promocyjne ogłoszenie umieszcza. Sęk w tym, że do tej pory przepis w stosunku do osób fizycznych był w zasadzie martwy. Aby się o tym przekonać, wystarczy obejrzeć kilka polskich portali internetowych o piłce nożnej. Na większości z nich roi się od reklam nielegalnych bukmacherów.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.