TK nie zajmie się przepisami, według których procedował

sąd, prawo, sprawiedliwość
Umarzając postępowanie z przyczyn formalnych, trybunał tym samym zdecydował, że nie wypowie się w całym szeregu wątpliwości podniesionych przez SO w WarszawieShutterStock
5 października 2015

Trybunał Konstytucyjny nie podniósł rękawicy rzuconej mu przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Umorzył właśnie postępowania, w których ten pytał, czy ustawa o Trybunale Konstytucyjnym nie narusza ustawy zasadniczej.

Chodzi o ustawę, ktora już nie obowiązuje (Dz.U. z 1997 r. nr 102, poz. 643 ze zm.). Sprawa była o tyle interesująca, że stołeczny sąd zdecydował się przesłać do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawne bez uzasadnienia. I zrobił to z premedytacją. W piśmie do trybunału zakwestionował bowiem właśnie ten przepis ustawy o TK, który nakłada na sąd taki obowiązek (art. 32 ust. 1 pkt 4). Sąd chciał, aby sędziowie trybunału sprawdzili, czy jest on zgodny z art. 193 konstytucji. Przepis ten stanowi, że każdy sąd może przedstawić TK pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie toczącej się przed nim sprawy. Sąd miał wątpliwości, czy ustawa o TK oraz regulamin TK, mogą uzupełniać ten przepis nakładając na pytającego dodatkowe obowiązki, o których nie ma przecież mowy w konstytucji.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.