Kredyty konsumenckie: Presja kancelarii czy ucieczka banków przed TSUE? Anatomia luksemburskich uników

pieniądze, podwyżka, sąd
Kredyty konsumenckie: Presja kancelarii czy ucieczka banków przed TSUE? Anatomia luksemburskich unikówShutterstock
dzisiaj, 15:48

Czy lawinowo rosnąca liczba pytań polskich sądów do TSUE w sprawach kredytowych to efekt presji ze strony kancelarii prawnych? Analiza praktyki procesowej dowodzi, że rekordowe liczba zapytań polskich sądów jest w rzeczywistości rezultatem taktyki sektora finansowego, który obrał kurs na umarzania postępowań w Luksemburgu i unikanie niekorzystnej dla siebie wykładni. Ten systemowy problem zyskał już wymiar unijny, a kluczem do jego rozwiązania mogą stać się najnowsze, pytania prejudycjalne z Bułgarii.

Procesowy seans hipnozy

W mediach społecznościowych pojawił się pewien spin narracyjny, którego wydźwięk uderza w dość alarmistyczny ton: oto Polska stała się „niechlubnym” liderem w liczbie pytań kierowanych do TSUE w sprawie kredytów, a polskie sądy ulegają presji niektórych kancelarii – jak mniemam – w tym masowym kierowaniu odesłań do TSUE.
Zaiste, nie powiem: dość osobliwa to krytyka. Pamiętam bowiem jeszcze czasy, gdy Polska była w ogonie państw kierujących pytania do TSUE. Coś jednak pękło, a to, że głównym driverem rosnącej liczby pytań prejudycjalnych stały się problemy prawne dotyczące kredytów i pożyczek, nie wyrosło znikąd. Gdyby szukać bezpośredniej przyczyny, która stała za tym wszystkim, byłyby to wszelkiej maści wehikuły finansowe, wyrosłe na – jak się okazało – żyznym dla nich polskim gruncie.

Z drugiej strony: nurtuje mnie kwestia tego, co kryje się za tym enigmatycznym określeniem: presja kancelarii. Czyżby to zarzut, że polskie sądy przestały być niezależne? Czy też ostrzeżenie dla sędziów przed magnetycznym pressingiem bliżej niesprecyzowanych kancelarii? Coś w stylu: „Drogi sędzio, strzeż się kancelarii XYZ, bo zostaniesz oczarowany jej niesamowitą przebiegłością i ani się nie obejrzysz, a będziesz pisał dla niej karnie pytania do TSUE”? Swoją drogą, chciałbym wiedzieć, które to kancelarie są tak nikczemnie skuteczne, bo z chęcią bym się w nich zatrudnił, żeby posiąść tę tajemną moc sterowania umysłami polskich sędziów.

Syzyfowe pytania

Tymczasem, gdy przypatrzymy się bliżej temu tematowi, okaże się, że polscy sędziowie – owszem, kierują dużo pytań do TSUE, ale to dlatego, że muszą łatać luki po tych pytaniach, które już w międzyczasie zdążyły spaść z wokandy TSUE. Dlaczego tak jest? Bo gdy tylko w danej sprawie pojawia się pytanie do Luksemburga, sektor finansowy dąży do procesowego umorzenia postępowania krajowego po to, aby wykreślić postępowanie przed TSUE, zanim ten zdąży udzielić na nie odpowiedzi. Zgodnie zaś z art. 100 Regulaminu postępowania przed Trybunałem, postępowanie przed TSUE trwa dopóty, dopóki toczy się sprawa przed sądem krajowym. Natomiast sposobów na umorzenie postępowania krajowego jest kilka, m.in. cofnięcie pozwu, uznanie powództwa, zawarcie ugody. Właśnie z tego powodu liczba pytań prejudycjalnych jest tak wysoka w swych wartościach bezwzględnych.

Dla przykładu: sędziowie z Krakowa, Łodzi i Poznania przez blisko cztery lata kierowali pytanie o prawną dopuszczalność naliczania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu, zanim – po serii umorzeń ich pytań prejudycjalnych (kolejno w sprawach: C-678/22, C-566/24, C-71/24, C-180/24) – udzielono tej odpowiedzi na pytanie Sądu Rejonowego we Włodawie (sprawa C-744/24).

Proceduralne embargo po bałkańsku

Problem, z którym borykają się polskie sądy, nie jest odosobnionym zjawiskiem w tym regionie Unii Europejskiej. Okazuje się, że z podobnym procederem mierzą się również sądy w Bułgarii. Z tego powodu jeden z tamtejszych sądów rejonowych zwrócił się do TSUE z pytaniami w sprawie C-136/26 o to, czy prawo UE stoi na przeszkodzie przepisom prawa krajowego, które pozwalają stronie cofnąć pozew w sprawie, w której sąd krajowy wystąpił do TSUE z pytaniem prejudycjalnym. Dodatkowo bułgarski sąd pyta o to, czy sąd krajowy nie musi umarzać postępowania krajowego, jeżeli stwierdza nadużycie prawa przez cofającego pozew. Lecz to nie wszystko: bułgarski sąd pyta również m.in. o to, czy w przypadku cofnięcia pozwu sąd krajowy może umorzyć postępowanie w sprawie, ale bez proceduralnych konsekwencji dla możliwości udzielenia mu odpowiedzi przez TSUE.

W oczekiwaniu na systemowy bezpiecznik

Czy doczekamy się odpowiedzi na te pytania? Przekornie odpowiem: czas pokaże, czy i one nie zostaną umorzone. Niewątpliwie jednak stanowią sygnał świadczący o konieczności zmian o charakterze systemowym w UE, tak aby w przyszłości można było skutecznie ukrócić opisywany tu proceder.

Autor: radca prawny Paweł Stalski, Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Stalski

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.