Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ma więcej czasu na rozpatrzenie skargi niż inne organy w zwykłym postępowaniu administracyjnym – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
W doktrynie od dawna trwa spór o to, czy art. 78 ust. 2 RODO należy traktować jak przepis szczególny ustalający odmienny od wynikającego z kodeksu postępowania administracyjnego termin zakończenia postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 35 par. 3 polskiego k.p.a. załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno zatem nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy. RODO w art. 78 ust. 2 przewiduje zaś możliwość wytoczenia sprawy sądowej, jeżeli organ „nie rozpatrzył skargi lub nie poinformował osoby, której dane dotyczą, w terminie trzech miesięcy o postępach lub efektach rozpatrywania skargi”.
Konflikt tych dwóch przepisów był osią sporu toczącego się przed sądami administracyjnymi postępowania dotyczącego przewlekłości prezesa UODO. Chodziło o skargę dotyczącą przetwarzania danych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Po trzech miesiącach oczekiwania na decyzję skarżący uznał, że postępowanie jest prowadzone w sposób przewlekły. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się z tym, uznając, że postępowań prowadzonych przez prezesa UODO dotyczą ogólne terminy wynikające z k.p.a.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.