Autopromocja

Sprawdzimy, kto nas sprawdzał, ale nie dowiemy się wszystkiego

RODO. Dane osobowe
<p>Eksperci alarmują, że takie postawienie sprawy ma jeden poważny mankament.</p>Shutterstock
19 kwietnia 2021

Wprowadzenie możliwości dowiedzenia się, kto wnioskował o udostępnienie naszych danych z Rejestru Dowodów Osobistych oraz Rejestru PESEL, rząd tłumaczy realizacją RODO. Eksperci ostrzegają, że takie postawienie sprawy może niepotrzebnie skomplikować zagadnienie.

Umożliwienie obywatelowi uzyskania informacji o tym, kto wnioskował o udostępnienie jego danych osobowych z Rejestru Dowodów Osobistych oraz Rejestru PESEL, zakłada projekt ustawy o zmianie ustawy o dowodach osobistych, ustawy o ewidencji ludności oraz ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego, znajdujący się na etapie konsultacji społecznych. O jego głównych założeniach pisaliśmy w DGP nr 71/2021 („Zrób to sam, czyli automat zamiast urzędnika”). Informacje o przeglądających nasze dane podmiotach otrzymamy w formie dokumentu PDF zawierającego listę logów tych instytucji.

Autorzy projektu wskazują, że stanowi on realizację obowiązków wynikających z RODO (patrz infografika). Minister właściwy do spraw informatyzacji jako administrator danych musi bowiem dopełnić obowiązku informacyjnego o to właśnie, dzięki temu każdy obywatel może uzyskać podstawowe informacje na temat przetwarzania jego danych osobowych we wspomnianych wyżej rejestrach. – Jedną z takich informacji jest wiedza o odbiorcach, którym dane osobowe zostały udostępnione – informują autorzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.