Półgodzinne bloki reklamowe w kinach zostają

Kino
Parlamentarzysta zapytał, czy resort zamierza podjąć kroki mające na celu uregulowanie czasu emisji reklam w kinachShutterStock
15 listopada 2016

Nie ma szans na wprowadzanie przepisów ograniczających długość spotów emitowanych przed seansami. Tak wynika z odpowiedzi ministra kultury na interpelację poselską.

O tym, ile trwa bombardowanie widza reklamami i zwiastunami innych produkcji, decyduje właściciel multipleksu. Żaden przepis nie nakłada na niego jakichkolwiek ram. Efekt? „Bloki reklamowe mają po 20–30 minut, a informacja o czasie ich emisji nie jest podawana do wiadomości widzów. Oznacza to, że konsument jest wprowadzany w błąd, a kino działa na jego szkodę poprzez emisję nieokreślonego z góry (...) bloku reklamowego” – napisał poseł Paweł Grabowski (Klub Poselski Kukiz’15) w interpelacji do ministra kultury. Podkreślając, że konsumenci płacąc za bilet, są niejako zmuszeni do jednoczesnego obejrzenia bloku reklamowego. A czas emisji reklam „jest tak naprawdę czasem straconym dla obywatela, który mógłby poświęcić swojej rodzinie czy też realizacji swojej pasji”.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.