Autopromocja

Zmiany w III filarze emerytalnym po wyborach

emeryt, praca
Eksperci ekonomiczni ostrzegają przed zwiększaniem obciążeń dla pracowników. ShutterStock
20 stycznia 2015

Nie ma zgody, kto ma ponieść koszty dodatkowych ubezpieczeń emerytalnych.

Obowiązujący system dodatkowych ubezpieczeń emerytalnych wymaga szybkiej zmiany, bowiem z takiej formy gromadzenia oszczędności korzystają obecnie wyłącznie osoby najbogatsze. Takie wnioski płyną z wczorajszej debaty publicznej „Jak zapewnić godziwe dochody na starość – rola dobrowolnych oszczędności emerytalnych”, która się odbyła w Pałacu Prezydenckim.

– Kalendarz polityczny może być łaskawy dla podejmowania ważnych decyzji w ubezpieczeniach społecznych. Teraz debata publiczna, a decyzje po wyborach – przekonywał wczoraj Bronisław Komorowski.

Podstawą do przygotowania nowych rozwiązań może być najnowszy raport przygotowany przez Towarzystwo Ekonomistów Polskich „Dodatkowy system emerytalny w Polsce”, który prezentowaliśmy ma łamach DGP. Pierwszy wariant zakłada ulgę podatkową dla najbiedniejszych, drugi dopłatę gotówkową do konta oszczędzającego, a trzeci może nałożyć na przedsiębiorców przymus przeznaczania na pracownicze programy emerytalne środków z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

– Nie zgodzimy się na takie rozwiązanie. Środki gromadzone w zakładowym funduszu mają służyć pracownikom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji – stwierdził Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność”.

Z kolei przedsiębiorcy stwierdzili, że wprowadzenie dodatkowego ubezpieczenia może się odbyć tylko kosztem pracowników. Firm bowiem nie stać na finansowanie zwiększonej składki emerytalnej. – Konieczne jest stworzenie systemu popularnego, a nie powszechnego. Jeśli się nam uda zwiększyć poziom oszczędności długoterminowych, to dzięki efektowi skali zwiększymy zysk, zmniejszając koszty wprowadzenia takiego rozwiązania – przekonuje Jeremi Mordasewicz, ekspert emerytalny Konfederacji Lewiatan.

Eksperci ekonomiczni jednak ostrzegają przed zwiększaniem obciążeń dla pracowników. – Już obecnie mamy najwyższe na świecie składki na emerytury. Tylko zmniejszenie składki obowiązkowej daje szanse na dodatkowe ubezpieczenia – stwierdził prof. Maciej Żukowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Natomiast Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych wskazał, że o dodatkowych ubezpieczeniach nie można mówić bez analizy sytuacji na rynku pracy. – Kluczowym problemem jest to, że Polacy pracują na umowach cywilnoprawnych – zauważył Lewandowski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.