W tym roku kończę 68 lat, ale mimo to ZUS odmawia mi prawa do emerytury – pisze pani Eugenia. – Po skończeniu 60 lat złożyłam do ZUS wniosek o przyznanie świadczenia. Okazało się, że przepracowałam 9 lat i 9 miesięcy. Moje zatrudnienie skończyło się wraz z urodzeniem szóstego dziecka. W 1977 roku rozpoczęłam urlop wychowawczy, z którego już nie wróciłam do pracy. Zajmowałam się trzynaściorgiem swoich dzieci. Wszystkie były zdrowe i każde z nich obecnie pracuje zawodowo. W oddziale ZUS powiedziano mi, że nie mam co liczyć nawet na minimalne świadczenie. Czy naprawdę kobietom, które poświęciły się wychowaniu dzieci, nie należą się specjalne emerytury – pyta czytelniczka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.