Wprowadzenie przymusowej mediacji w sporach pracowniczych wraca jak bumerang

praca pracownik pracodawca zwolnienia
praca pracownik pracodawca zwolnieniaShutterStock
16 kwietnia 2024

Zmienił się rząd, ale nie pomysł na to, co zrobić, by więcej spraw sądowych między pracodawcą a pracownikiem kończyło się polubownie. Mimo że w ubiegłym roku partnerzy społeczni ostro skrytykowali wprowadzenie obowiązkowych mediacji.

Czy PiS, czy PO, nie ma to znaczenia – przynajmniej gdy chodzi o pomysły na zwiększenie roli mediacji w sporach pracowniczych. Obecnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii w projekcie ustawy deregulacyjnej (projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego) proponuje, aby sprawy z zakresu prawa pracy podlegały obowiązkowej mediacji.

Oczywiście obowiązkowa czy przymusowa mediacja to pewien skrót myślowy. Nie chodzi tu bowiem o przymusowe jej prowadzenie ani oblig zawarcia ugody – co kłóciłoby się z ideą i sensem tej instytucji prawnej. Obligatoryjne ma być tylko (i aż) skierowanie sprawy na mediację przez sąd, by strony w tej drodze spróbowały osiągnąć porozumienie. Zgodnie z projektem obowiązek ten powstaje, gdy pozew nie zawiera informacji o próbie mediacji ani wyjaśnień, dlaczego jej nie było.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.