Policjanci za oglądanie filmu na telefonie dostali karę. Sąd: To nie przesądza o winie

Policja
Przełożeni nie byli w stanie obalić argumentacji obwinionych funkcjonariuszyShutterStock
16 marca 2015

Nie można karać policjanta za niewykonywanie poleceń, jeśli te nie zostały w jednoznaczny sposób określone i potwierdzone pisemnie. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Komendant powiatowej policji w postępowaniu dyscyplinarnym ukarał dwóch mundurowych za to, że w zamkniętym pomieszczeniu oglądali filmy na telefonie. Od tej decyzji funkcjonariusze odwołali się do komendanta wojewódzkiego. Powołując się na art. 135e ust. 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.) zarzucili przełożonemu naruszenie przepisów, które polegało na niezebraniu pełnego i kompletnego materiału dowodowego w sprawie i pominięciu istotnych okoliczności mogących się przyczynić do jej wyjaśnienia. Ponadto wskazali, że wbrew art. 135g ust. 1 i 2 oraz art. 135j ust. 1 i 2 pkt 4 i 6 ustawy, komendant powiatowy nie zawarł wszystkich okoliczności przemawiających na ich korzyść. Nie wskazał też na dokładną treść rzekomych poleceń służbowych, których mundurowi nie wykonali. Komendant wojewódzki utrzymał w mocy decyzję o ukaraniu funkcjonariuszy.

Pozostało 60% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.