Pan Artur zatrudniony jako geodeta po powrocie z pracy zaczął odczuwać silny ból w kolanie. – Podczas pomiarów przechodziłem przez rów, niefortunnie postawiłem lewą nogę i przewróciłem się – opowiada czytelnik. – Wypadek niezwłocznie zgłosiłem przełożonemu i udałem się do szpitala, gdzie zdiagnozowano zerwanie więzadła krzyżowego. Teraz czeka mnie długotrwała rehabilitacja. Zespół powypadkowy powołany przez pracodawcę stwierdził jednak, że to nie był wypadek przy pracy, bo pomiary, które zrobiłem, należało wykonać dopiero w przyszłym tygodniu. Co robić w tej sytuacji – pyta czytelnik.
Biorąc pod uwagę definicję wypadku przy pracy (patrz ramka), nie ma żadnych wątpliwości, że w sprawie przedstawionej przez czytelnika jest to taki właśnie wypadek. Obecność na gruncie, na którym dokonywane były pomiary, nie może być uzasadniana w żaden inny sposób jak tylko wykonywaniem czynności na rzecz pracodawcy – nawet wtedy, gdy były one zaplanowane dopiero na przyszły tydzień.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.