Dzieci są zabierane z rodzinnych domów tylko w ostateczności

Dziecko w trakcie posiłku
Nie ma wielu sytuacji, które wymagałyby zabrania dziecka z powodu przemocy.ShutterStock
7 sierpnia 2012

Nie sprawdziły się obawy wielu rodziców i ekspertów, że błahy pretekst wystarczy, aby pracownik socjalny odebrał opiekunom dziecko i umieścił je w placówce lub rodzinie zastępczej.

Obowiązujący od dwóch lat art. 12a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr 180, poz. 1493 z późn. zm.) umożliwia pracownikowi socjalnemu współpracującemu z policjantem i przedstawicielem służby zdrowia zabranie dziecka w sytuacji zagrożenia jego życia lub zdrowia bez decyzji sądu. Jak sprawdziliśmy, do działań podejmowanych w tym trybie dochodzi sporadycznie. Na przykład w Bydgoszczy od sierpnia 2010 roku takich interwencji było 21, w Lublinie 6, w Krakowie 2, a w Gdańsku i Opolu po jednej.

Liczby te przeczą obawom wyrażanym podczas przyjmowania przez Sejm tego przepisu przez wiele organizacji i stowarzyszeń rodziców. Alarmowały one, że będzie on nadużywany, a pracownicy socjalni będą mogli wejść do każdej rodziny i zabrać dziecko.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.