Kilka lat po ogłoszeniu reformy resort edukacji rozpoczyna dyskusję o standardach, jakie powinny spełniać szkoły by przyjąć sześciolatków.
Lepiej późno niż wcale. W ubiegłą środę ministerialni urzędnicy spotkali się z przedstawicielami Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – Poproszono nas o dyskusję nad problemem, jak powinna być przygotowana szkoła na przyjęcie sześcioletnich dzieci – mówi nam prezes tej organizacji Marek Pleśniar. Ich rekomendacje mają być gotowe za kilka dni.
Co chcieliby zmienić dyrektorzy? – Z naszych obserwacji wynika, że najsłabszym elementem szkoły jest niewystarczające doświadczenie niektórych nauczycieli do pracy z sześcioletnimi dziećmi – mówi Pleśniar. W jego ocenie to do nich powinna trafić pomoc. – Chodzi o szkolenia i mentalną zmianę w podejściu do nauczania najmłodszych. Wiem, że w przypadkach, kiedy rodzice decydują się przenieść swoje dziecko ze szkoły do przedszkola, powodem jest właśnie niewłaściwa praca pedagoga – mówi prezes OSKKO.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.