Pomysł likwidacji trzynastek jest rewolucyjny i wymaga podejścia systemowego – mówi Sławomir Brodziński, szef Służby Cywilnej. Ale zaraz dodaje, że sprawa nie była omawiana przez Radę Służby Cywilnej. Szkoda, bo nie chodzi przecież o proste odbieranie pewnych przywilejów tym urzędnikom, którzy rzetelnie wykonują swoje zadania. Dobrze jednak, że „DGP” udało się wywołać debatę na temat systemu ich wynagradzania.
Walka z rosnącą liczbą urzędników miała zakończyć się wraz z wyborami. Rząd chciał się pochwalić sukcesem. Niestety bez powodzenia. Nie udało się przygotować dobrej ustawy w tym zakresie (zakwestionował ją Trybunał Konstytucyjny), a polecenie ustne premiera wzywające do zwolnień zostało praktycznie zignorowane przez szefów urzędów i ministerstw.
Problem pozostał więc nierozwiązany. Nowy rząd przed nim też nie ucieknie. Być może jednak zamiast przygotowywać specustawy należy do problemu podejść z drugiej strony, czyli zmienić system wynagradzania urzędników (o problemie „DGP” pisał w numerze 210). Taki postulat pojawił się również w projekcie strategii zarządzania zasobami ludzkimi w służbie cywilnej. Proponuje się w nim, żeby wynagrodzenia jej członków były powiązane z efektami ich pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.