Ze szkół ponadpodstawowych wyjdą informatyczni ślepcy

20 października 2011

W czasie gdy rząd podnosi rangę informatyki, zapowiadając powołanie resortu cyfryzacji, MEN zmniejsza wymiar godzin tego przedmiotu w szkołach. Od września 2012 r. uczniowie liceum czy technikum, którzy rozpoczną kształcenie według nowego programu, będą mieli informatykę tylko w pierwszej klasie i tylko raz w tygodniu. Jeżeli nie zdecydują się na zgłębianie tego przedmiotu w wersji rozszerzonej, to na tym ich szkolna przygoda z komputerem się zakończy.

Dziś nauka przedmiotu technologia informacyjna trwa dwukrotnie dłużej. Eksperci nie mają wątpliwości – w czasach globalnej cyfryzacji resort edukacji decyduje się kształcić informatyczne kaleki. – Ideą nauczania informatyki jest wykształcenie w uczniach umiejętności wykorzystywania komputera jako narzędzia do rozwiązywania problemów – mówi prof. Maciej Sysło, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Technologii Informacyjnej, autor programów nauczania informatyki. W jego ocenie 30 godzin na ten cel, co przewiduje nowy program nauki w LO, to za mało.

– Wydaje się, że MEN nie rozumie wyzwań, jakie będą stały przed społeczeństwem informacyjnym. I chodzi tu nie tylko o wymiar czasu, jaki poświęcono na naukę tego przedmiotu, lecz także o to, że w podstawie programowej nauczania matematyki czy fizyki ani razu nie pojawia się zagadnienie komputera – wskazuje Sysło. Braki w wykształceniu informatycznym już widać. – Uczniowie mają małe pojęcie o kwestiach bezpieczeństwa w sieci, takich jak: spam, wirusy, cyberprzemoc, oszustwa transakcyjne, ochrona danych czy manipulacja – mówi Justyna Gawrońska, koordynator edukacyjnego projektu serwisu Allegro Akademia Bezpiecznego Juniora, która prowadzi warsztaty z bezpieczeństwa w sieci na zaproszenie szkół gimnazjalnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.