Prawdziwą zachętą do zatrudniania na stałe osób młodych byłoby obniżenie kosztów pracy.
Jeszcze dziewięć lat temu bezrobocie wśród osób młodych było prawie dwukrotnie wyższe niż obecnie. Do szybkiego wzrostu ich zatrudnienia przyczyniły się m.in. terminowe kontrakty, które dziś nazywa się śmieciowymi.
Tuż przed wyborami politycy zawsze znajdą przyczyny, dla których nie udało im się osiągnąć celów. W oczach wyborców mają one urosnąć do rangi przeciwnika, z którym trzeba walczyć. I tak oto dla młodego elektoratu największym problem stało się zatrudnienie na kontraktach terminowych. Z danych przedstawianych w raporcie „Młodzi 2011” wynika, że nawet 60 proc. młodych Polaków pracuje na umowach czasowych. Zdaniem autorów analizy powoduje to, że osoby młode nie mają stabilnej pracy, nie mogą się ubiegać o kredyt, później rozpoczynają samodzielne życie, a tym samym później zakładają rodziny. I mają mniejsze szanse na zrobienie kariery w porównaniu z rówieśnikami pracującymi na stałe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.