Po strajku "Solidarności": przywileje kosztem najsłabszych

Protest „Solidarności” sparaliżował wczoraj życie w centrum Warszawy
Protest „Solidarności” sparaliżował wczoraj życie w centrum WarszawyDGP
1 lipca 2011

Rząd jest od podejmowania decyzji, nie od umizgów w stronę związków. Pieniądze trzeba dzielić sprawiedliwie.

Związkowcy domagający się dodatkowych pieniędzy na dzieci, bezrobotnych, podniesienia płacy minimalnej i obniżki akcyzy na benzynę powinni się uderzyć w pierś i zapytać: Czy to nie my doprowadziliśmy do absurdalnych przywilejów, które rozsadzają budżet? Czy to nie my blokujemy reformy, które pozwoliłyby pomóc potrzebującym? Czy to nie my żerujemy na budżecie i dlatego nie można pomóc najsłabszym?

Zachęcam do refleksji, bo przykłady nieprzejednanego stanowiska związków w sprawie oczywistych reform, likwidacji niesprawiedliwości czy niesprzyjających rozwojowi gospodarczemu rozwiązań można mnożyć.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.