Inflacja uderza w etaty i pensje

Ekonomiści są zdania, że inflacja będzie znacznie powyżej oczekiwań rządu
Ekonomiści są zdania, że inflacja będzie znacznie powyżej oczekiwań rząduDGP
22 czerwca 2011

Wzrost cen najbardziej dotknie najuboższych, ale jego konsekwencje odczują wszyscy. Przedsiębiorstwa stają się mniej konkurencyjne, a przez to niechętnie zwiększają pensje i zatrudnienie

Eksperci nie mają wątpliwości – w tym roku inflacja będzie o przynajmniej 1,7 – 2,1 pkt proc. wyższa od przyjętej w ustawie budżetowej na 2011 r. Zamiast 2,3 proc. wyniesie minimum 4 proc. To przede wszystkim efekt wzrostu cen surowców na rynkach światowych, co wpływa też m.in. na wzrost cen żywności, paliw, energii, używania mieszkań – tych wszystkich artykułów i usług, z których zakupu najtrudniej jest zrezygnować. „DGP” z ekspertami analizuje, jakie skutki będzie miał wysoki wzrost cen na gospodarkę, konsumentów i pracowników.

Mniej w portfelach

Obniża się dynamika wzrostu realnych dochodów. – Płace przestały nadążać za wzrostem cen. W konsekwencji będziemy musieli albo ograniczyć konsumpcję, albo zacząć przejadać oszczędności – mówi Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości. Dodaje, że wzrost cen, przede wszystkim żywności, najbardziej odczuwają osoby o najniższych dochodach, one bowiem na jedzenie przeznaczają największą część zarobków. W konsekwencji u części rodzin może się pojawić nie tylko chęć przejedzenia oszczędności w celu utrzymania dotychczasowego poziomu życia, lecz także nadmierne zadłużenie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.