Inflacja zjada nasze pensje, ale obawiamy się prosić o podwyżki

Płace hamują i do końca roku nie przyspieszą
Płace hamują i do końca roku nie przyspiesząDGP
17 czerwca 2011

Niewielki wzrost wynagrodzeń, mało nowych miejsc pracy, inflacja zjadająca pensje i utrzymujące się wysokie bezrobocie – te wiadomości nie ucieszą polskich konsumentów. Jest też dobra informacja: oddala się groźba szybkiej podwyżki stóp procentowych.

Płace realne, czyli te po odliczeniu inflacji, spadają, a zatrudnienie przestało rosnąć – podał wczoraj GUS. Znów zaskoczył analityków, którzy spodziewali się, że pensje wzrosną o 5,6 proc. Na powrót do wzrostów wynagrodzeń i zatrudnienia jest szansa dopiero pod koniec tego roku.

To, co nie jest najlepszą informacją dla pracowników, jest dobrą wiadomością dla przedsiębiorców. Presja płacowa jest mniejsza niż spodziewali się eksperci, a to powoduje, że przedsiębiorstwa nie tracą konkurencyjności. Po wczorajszych danych GUS zmalało też prawdopodobieństwo, że Rada Polityki Pieniężnej szybko, po raz kolejny, podniesie stopy procentowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.