Premier przegrał walkę o redukcję wśród urzędników, bo jego bronią miała być specustawa. Skuteczniejsza od przepisów byłaby zwykła rozmowa z podległymi mu szefami urzędów.
Trzeba zmniejszyć zatrudnienie w administracji państwowej. To slogan ciągle powtarzany przez premiera i prezydenta. Za kilka tygodni miną dwa lata od pierwszej próby zredukowania etatów urzędniczych. Pierwszy projekt zmian w tej sprawie trafił do kosza, bo zablokowali go sami urzędnicy. Rząd planował audyt w administracji, ale tego pomysłu też nie zrealizował. Ostatecznie wrócił do pierwotnego pomysłu zwalniania za pomocą specustawy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
