Nowelizacja prawa o szkolnictwie wyższym daje uczelniom szansę na zmodernizowanie skostniałego systemu kształcenia. Jednak środowisko akademickie ocenia ją sceptycznie. Twierdzi, że narzuca uczelniom obowiązki, ale nie wyjaśnia, jak się z nich wywiązywać
Reforma szkolnictwa wyższego ma doprowadzić do tego, by wykształcenie zdobyte na studiach było przydatne na rynku pracy. Tak nowe rozwiązania przedstawiają ich autorzy, a wśród nich Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. – Modernizacja, autonomia i jakość to fundamenty reformy uczelni – wylicza.
Nowe prawo wejdzie w życie już w październiku. Jego efekty poznamy jednak najwcześniej za trzy lata, kiedy uczelnie opuszczą pierwsi objęci nim studenci. Eksperci już są przekonani, że zmiany nie uzdrowią uniwersytetów, i przepowiadają ich fiasko.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.