MEN zapowiedziało, że wyśle wszystkie czterolatki do przedszkola na koszt państwa. Nie mówi jednak, skąd weźmie pieniądze na ten szczytny cel. Oby nie z wyższych podatków.
Minister edukacji Katarzyna Hall chce, aby budżet płacił samorządom za to, że przyjmą do przedszkoli czterolatki. To przełom, bo do tej pory rząd zostawiał przedszkola w gestii gmin, które z trudem radziły sobie z ich utrzymaniem. Brzmi nieźle, problem w tym, że deklaracja powinna być poparta wyliczeniami, skąd budżet weźmie na to pieniądze.
W Polsce zapisanie dziecka do przedszkola przypomina grę w ruletkę. Nie wiadomo, czy wystarczy miejsc i według jakich kryteriów odbywa się rekrutacja. Do tego dochodzą absurdalne zasady działania większości tych placówek. Niektóre są zamykane o godz. 17, nie pracują w wakacje, między świętami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.