Dariusz Tomasz Bielecki - Nauczyciele wybierają wypoczynek, a dyrektorzy nie mogą ich zmusić, aby w czasie ferii pracowali. Trudno jest ich zachęcić nawet dodatkowym wynagrodzeniem. A pieniądze na ten cel zawsze mogą się znaleźć.
Dla dzieci, które nie wyjeżdżają na ferie, szkoły mogą organizować dodatkowe zajęcia. Część z nich narzeka, że nie może znaleźć nauczycieli, którzy chcieliby się zająć dziećmi. Jak to wygląda w państwa gminie?
W szkołach są dyżury nauczycieli, ale nie organizujemy dzieciom zajęć. Nauczyciele wybierają wypoczynek, a dyrektorzy nie mogą ich zmusić, aby w czasie ferii pracowali. Trudno jest ich zachęcić nawet dodatkowym wynagrodzeniem. A pieniądze na ten cel zawsze mogą się znaleźć. Jednak nie ma oddolnej inicjatywy, więc szkoły stoją puste. Wyglądałoby to może inaczej, gdyby Karta nauczyciela dawała dyrektorom szkół większą swobodę w decydowaniu, czy pedagog ma przyjść do pracy w ferie. Choć trzeba zastrzec, że ten urlop mógłby wykorzystać w inne dni. Dyrektor powinien mieć takie same uprawnienia jak każdy inny pracodawca. Jeśli np. prezes firmy potrzebuje pilnie pracownika, może go nawet ściągnąć z urlopu. Pracownik nie będzie protestował, bo będzie mu zależało na pracy. W przypadku dyrektora szkoły i nauczyciela takiej relacji już nie ma. Nie ma się jednak temu co dziwić, jeśli pedagog po roku jest już zatrudniany na czas nieokreślony, a po otrzymaniu mianowaniu jest praktycznie nie do ruszenia. W firmach nawet po 10 lat pracownicy są zatrudnieni na czas określony. W tym czasie każdy zabiega, aby dobrze pracować. W przypadku nauczycieli osiągnięcie w tak szybkim tempie gwarancji stałego zatrudnienia często jest demotywujące.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.