KATARZYNA HALL: Myślimy o wprowadzeniu przepisów, które określą, że dziecko będzie miało prawo do edukacji przedszkolnej w obrębie maksymalnie kilku kilometrów od miejsca zamieszkania. Gminy nie będą wtedy proponować wolnych miejsc na drugim końcu miasta.
Już drugi rok MEN namawia rodziców do posyłania sześciolatków do szkoły. Wciąż nie ma tym dużego zainteresowania. Dlaczego?
Jeśli okaże się, że około 10 proc. tych dzieci chodzi do pierwszej klasy, a w następnym roku 20 proc., będziemy się cieszyć. Ale pamiętajmy, że nie każdy sześciolatek może być w pierwszej klasie, bo musi wcześniej chodzić do przedszkola.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.