"Do błędów najczęściej dochodzi w szpitalach"

Rafał Janiszewski, ekspert ds. ochrony zdrowia, kancelaria prawna Rafał Janiszewski
Rafał Janiszewski, ekspert ds. ochrony zdrowia, kancelaria prawna Rafał JaniszewskiDGP
15 września 2010

RAFAŁ JANISZEWSKI - Wprowadzenie sztywnych kwot odszkodowań dla ofiar błędów medycznych może spowodować, że nie będą one odzwierciedlać faktycznych kosztów poniesionych przez pokrzywdzonego. Dla tego należy rozszerzyć katalog ewentualnych odszkodowań.

Resort zdrowia proponuje skrócenie czasu dochodzenia roszczeń przez ofiary błędów medycznych. Skorzystają na tym jednak tylko pacjenci poszkodowani w szpitalach. Czy takie rozwiązanie jest słuszne?

To ograniczenie, ale trzeba sobie zadać pytanie, gdzie najczęściej dochodzi do błędów medycznych. Moim zdaniem właśnie w szpitalach. Ryzyko popełnienia błędu lekarskiego, np. w przychodni specjalistycznej, jest znacznie mniejsze. Poza tym wprowadzenie takiej regulacji również do opieki otwartej, czyli do przychodni, mogłoby spowodować lawinę trudnych do udowodnienia błędów, a tym samym wydłużenie czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie spraw.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.