Dzięki dotacjom z Unii młody doktor może liczyć nawet na 5 tys. zł stypendium. Do końca 2015 roku w polską naukę wpompowanych zostanie 2,6 mld euro. Dziś, by klepać biedę na uczelni, trzeba być po prostu leniwym
Widmo doktoranta biedującego za tysiąc złotych stypendium już nie straszy na polskich uczelniach. – Można powiedzieć, że pieniądze leżą na ulicy, bo z sięgnięciem po fundusze strukturalne nie ma większego problemu. Wystarczy mieć ciekawy pomysł na badania – mówi Łukasz Borowski, doktorant z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii UW.
Grant za 2 mln
Poza stypendium Borowski dostaje dodatkowe 2 tys. zł miesięcznie z programu unijnego Kapitał Ludzki. Należy też do grupy badawczej, która pod kierunkiem prof. Piotra Stępnia szuka leku na raka. Ich inny głośny projekt – odkryli, że obniżenie poziomu pewnego białka powoduje śmierć komórek nowotworowych – zainteresował już firmy farmaceutyczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.