Dłużnicy alimentacyjni nie boją się czarnych list

Świadczenia zamiast alimentów
Świadczenia zamiast alimentówDGP
2 września 2010

Aż 2,5 mld zł wynoszą długi alimentacyjne wpisane do Krajowego Rejestru Długów. Prawie połowa rodziców niepłacących alimentów ma też inne długi, a tylko nieliczne działania gmin są skuteczne w odzyskiwaniu alimentów.

W I kwartale tego roku gminom udało się odzyskać od dłużników alimentacyjnych zaledwie 12 proc. z łącznej sumy wypłaconych świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego (FA). Wskaźnik ten utrzymuje się więc na poziomie z ubiegłego roku. Rośnie natomiast liczba niepłacących alimenty umieszczanych na ogólnopolskich listach dłużników prowadzonych przez biura informacji gospodarczej (BIG). Na przykład tylko na liście prowadzonej przez Infomonitor znajduje się 91 tys. dłużników i mają oni do oddania 1,6 mld zł zaległych alimentów. Rekordowe zadłużenie z powodu niepłacenia alimentów wynosi 551 tys. zł. Jeszcze więcej dłużników jest wpisanych do Krajowego Rejestru Długów (KRD).

Rodzic bez dochodu

Gminy mają obowiązek umieszczania niesolidnych rodziców w rejestrach dłużników, gdy zaległości alimentacyjne przekraczają sześć miesięcy. Z usług BIG korzystają banki i inne instytucje finansowe, ale też gminy, firmy, które chcą sprawdzić wypłacalność swoich potencjalnych kontrahentów. To powoduje, że znalezienie się na takiej liście uniemożliwia dłużnikowi uzyskanie kredytu lub dokonanie zakupów na raty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.