Szkoła 2.0, czyli na dwóję

W Polsce są szkoły, w których od kilku lat leżą nierozpakowane komputery, bo dyrektorzy nie mają pieniędzy na budowę sieci LAN czy rozbudowę sieci energetycznej
W Polsce są szkoły, w których od kilku lat leżą nierozpakowane komputery, bo dyrektorzy nie mają pieniędzy na budowę sieci LAN czy rozbudowę sieci energetycznejDGP
28 sierpnia 2010

Jedna tablica multimedialna na trzy placówki i dziesięciu uczniów na jeden komputer – tak wygląda polska nowoczesna szkoła.

Brytyjczycy sprawdzili, ile z tego, co jest w programach, uczeń zdobywa na lekcjach. Okazało się, że tylko 50 proc. Resztę łapie między innymi w internecie. W Polsce zapewne jest podobnie. Jeżeli jednak nie ma sieci w domu, to nie ma co liczyć na to, że te 50 proc. z internetu złapie w szkole. Bo choć informatyzacja życia zmieniła sposób zdobywania wiedzy, a nawet zmieniła to, co uznajemy za wiedzę, to rzadko która polska szkoła jest na to przygotowana.

To, co kilka lat temu było nie do pomyślenia: wypracowania wydrukowane zamiast napisane odręcznie („przecież program może poprawić błędy ortograficzne„), kalkulatory na egzaminach z matematyki („uczeń musi umieć samodzielnie wyliczyć procenty”) czy laptopy podczas lekcji („zamiast słuchać nauczyciela, będzie grał w jakąś grę”), dziś jest normą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.