Komentarz redakcji: Przywilej może dyskryminować

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP
13 maja 2010

Niedawno do redakcji „DGP” zgłosił się zdesperowany pracodawca, który od dwóch lat nie może zwolnić pracownicy. Trzykrotnie została przywrócona do pracy, w tym raz przez Sąd Najwyższy. To pokazuje, jak skuteczną bronią w rękach pracowników jest kodeks pracy. Podwładny może być przywrócony do pracy, ale też skutecznie unikać zwolnienia przez lata. Dodatkowo zawsze może też posądzić pracodawcę o mobbing, molestowanie czy nierówne traktowanie w zatrudnieniu i domagać się odszkodowania.

Ale kodeks pracy to broń obusieczna. Pracodawca, który zetknie się z pracownikiem korzystającym ze wszystkich uprawnień gwarantowanych przez przepisy, dwa razy się zastanowi, zanim przyjmie kolejną osobę na etat. To nie przypadek, że w Polsce tak wiele osób pracuje na zlecenie lub na podstawie umowy o pracę na czas określony. Jesteśmy pod tym względem rekordzistami w UE, bo te umowy można szybko rozwiązać.

Pozorne przywileje mogą więc stać się dla pracowników ciężarem. Mogą utrudnić ich sytuację rodzinną, zrujnować karierę zawodową i przekreślić szansę na nową pracę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.