Wystarczy kilka tysięcy złotych i dostęp do internetu, by kupić dziecko w sieci

Wystarczy kilka tysięcy złotych i dostęp do internetu, by kupić dziecko w sieci
DGP
9 marca 2010

Wystarczy kilka tysięcy złotych, dostęp do internetu i nieco cierpliwości, by kupić w sieci dziecko. Pary wybierają drogę na skróty, bo nie wierzą w skuteczność długotrwałych procedur adopcyjnych.

Proceder kwitnie, bo adopcje potrafią się ciągnąć w Polsce latami, a państwo nie stworzyło prostego systemu. Wiemy przynajmniej o jednym przypadku takiej transakcji. Prokuratura jednak umorzyła postępowanie w tej sprawie.

"Pragnę pomóc rodzinie, która nie może mieć własnych dzieci i która w zamian pomoże mnie" – taki anons ukazał się w portalu Polki.pl. Podobnych ogłoszeń w internecie jest sporo. Warunek jeden: treść postu nie może być zbyt dosłowna. Wtedy moderator usuwa go, tłumacząc się "mocno ugruntowanym podejrzeniem pośrednictwa w handlu żywym towarem".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.