Komentarz redakcji: Wstyd wolnej Polski

Bartosz Marczuk
Bartosz MarczukDGP
9 grudnia 2009

Bieda polskich dzieci – to prawdziwy powód do wstydu dla nas wszystkich i rządów ostatniego 20-lecia. Ponad 0,5 mln z nich żyje poniżej minimum biologicznego. Nie tylko żyją w skrajnej nędzy, ale ulegają wręcz biologicznemu wyniszczeniu!

Dlaczego więc tak rzadko i niemrawo się o tym mówi? Odpowiedź tkwi po części w popularnym przysłowiu, że dzieci i ryby głosu nie mają. To nie jest zorganizowany, zwarty i mobilny elektorat. Inaczej niż w przypadku np. górników, nauczycieli czy przedsiębiorców. Jeśli oni mają walczyć o własne interesy – emerytury, podwyżki czy niższy CIT – to zaraz mamy do czynienia z manifestacjami, strajkami, naciskiem na rząd. A ten im ulega. Działania sprzyjające większej dzietności nie przynoszą też politykom natychmiastowych korzyści. Aby były skuteczne, powinny być zaplanowane na lata. A rządzący żyją w uścisku 4-letniego kalendarza wyborczego.

Polityka antyrodzinna, z którą mamy do czynienia w ostatnich 20 latach, jest jednak zgubna. Nie trzeba nikogo przekonywać, że bez rodzących się dzieci przyszłość i dobrostan naszego kraju to wielki znak zapytania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.