Komentarz redakcji: Migracyjny pat

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP
17 listopada 2009

Pacjenci pewnie już zdążyli zapomnieć, że w czasach kas chorych, żeby leczyć się poza miejscem zamieszkania, musieli uzyskiwać specjalne promesy.

Tylko one gwarantowały, że za świadczenie zapłaci ubezpieczalnia. Wraz z pojawieniem się NFZ promesy zniknęły, a pacjenci mogą leczyć się wszędzie. Nie zniknęły jednak problemy z rozliczaniem kosztów udzielonych im świadczeń. Ministrowie zdrowia mieli różne pomysły na rozwiązanie tego problemu – a to powstał specjalny wskaźnik, a to rezerwa migracyjna. Niestety, nie sprawdziły się. Oddziały nie przesyłają sobie pieniędzy na czas za leczenie. Tracą na tym świadczeniodawcy i chorzy. Znowu okazało się, że hasło – pieniądze idą za pacjentem – jest aktualne, ale tylko na papierze.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.